Straszny tydzień … czyli jak to jest być kibicem frajerów!

W tydzień, dokładnie w tydzień moje dwie drużyny przegrały cały sezon. I jak tu żyć? Jak dalej kibicować?

Miał być wpis wesoły i sympatyczny. Barca w finale Ligi Mistrzów, a Widzew w 1 lidze. Tydzień temu wszystko było jeszcze w różowych barwach. Barcelona jechała na rewanż do Liverpoolu bronić trzy bramkowej zaliczki z pierwszego spotkania, a Widzew nadal miał wszystko w swoich nogach by awansować do 1 ligi (pominę fakt, że ten awans zaprzepaścił dziesięcioma remisami). To co wydarzyło się w Liverpoolu zwaliło mnie totalnie z nóg. W najczarniejszych snach bym nie przypuszczała, że Barca będzie potrafiła taką przewagę zaprzepaścić. Myślałam, że nauczona błędami z poprzedniego sezonu drugi raz ich nie popełni. Niestety drużyna nie wyciągnęła żadnych wniosków z tamtej kompromitacji i została  po raz kolejny frajerem roku. Pamiętam jak śmiałam się z PSG, że drugi raz dali się wykiwać i sfrajerzyli. Hmm „nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku .. ” jest jak najbardziej na miejscu .. Bardzo szybko to do mnie wróciło. Nie muszę chyba mówić jak czuje się kibic tak wykiwany i oszukany. Generalnie to do dzisiejszego dnia nie mogę pojąć jak taka drużyna, z takimi zawodnikami potrafiła tak spieprzyć mecz? No niestety nie mieści mi się to w głowie.

Ostatnio Barca stała mi się jeszcze bliższa. W kwietniu spełniłam swoje marzenie i odwiedziłam Barcelonę – zwiedziłam Camp Nou. Na tym magicznym i pięknym stadionie spędziłam ponad trzy godziny. Moje serce należało już wcześniej to Barcy, ale po tej wizycie drużyna i klub stał mi się jeszcze bliższy. Dlatego to boli jeszcze bardziej. Po zeszłorocznej kompromitacji doszłam do siebie dość szybko. Po wtorkowej żenadzie ciężko dojść do normalności ..

Lekarstwem na całe zło miał być Widzew i jego awans do 1 ligi.  Dziesięć remisów pod rząd irytowało człowieka bardzo, ale dopóki awans był w nogach piłkarzy przymykałam na to oko. Na ostatni (najważniejszy) mecz postanowiłam wybrać się i z trybun wspierać moją drużynę w drodze do sukcesu. Niestety zdarte (do tego chore) gardło nie pomogło. Widzew przegrał mecz z Olimpią Grudziądz 1-2, a gwoździa do naszej trumny wbił … były Widzewiak wykorzystując w 87 minucie rzut karny. Ten mecz przelał czarę goryczy. Kibice przez cały sezon byli z drużyną. Po tym meczu z Zegara posypały się wulgaryzmy z „wypier..” na czele. Mimo takiego obrotu sprawy dla mnie to zachowanie kibiców było żenujące. I tak po ludzku zrobiło mi się piłkarzy żal (choć pewnie na ten żal nie zasłużyli) . Ta porażka nie przekreśliła jeszcze naszych szans na awans, ale spadły one do minimum. Rozum mówił co innego, a serce nadal wierzyło. Wierzyło w cud. Wystarczyło spojrzeć na tegoroczną Ligę Mistrzów gdzie cud gonił cud. Wczorajsza niedziela miała być zatem nasza. Tylko zwycięstwo nad Bełchatowem dawało jeszcze minimalne szanse na awans. Niestety on już nie był tylko w naszych nogach … Co dalej nastąpiło chyba mówić nie muszę. Widzew przegrał mecz ostatniej szansy. Pod klubem czekali kibice, którzy zażądali oddania przez piłkarzy koszulek! Zawodnicy je oddali … i co teraz? 

I tak w tydzień z pięknego końca sezonu musiałam znieść podwójną kompromitację. Niestety do teraz nie rozumiem wtopy Barcy i tego jak Widzew mógł tak roztrwonić taką wielką przewagę z jesieni. Miał być awans i już tylko krok do … Ekstraklasy … A tymczasem ŁKS jest już w Ekstraklasie i … zawija te sreberka … 

Tak oto stałam się kibicem frajerów. Ale nawet to nie jest w stanie mnie zniechęcić ani do Barcy, ani do Widzewa! Bo kibicem się jest .. a nie bywa 🙂 A te obydwie drużyny skradły moje serce już dano temu … nie łatwo im będzie się mnie pozbyć 😛 

W następnym wpisie opiszę moją podróż do Barcelony i zwiedzanie Camp Nou 🙂 Zapraszam. 

 

fot: AFP i Agencja Gazeta

One comment

  1. Prawda jest taka, że Barca po raz kolejny pokazała, jaka jest różnica w mentalności i zaangażowaniu pomiędzy nimi, a walczącymi o wszystko rywalami. Wcześniej Roma, teraz Liverpool. Ctrl c, ctrl v jeśli chodzi o przebieg meczów rewanżowych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s