Słońce, pot i łzy!

Już dzisiejszej nocy polskiego czasu w słonecznej Australii rozpocznie się kolejna edycja zmagań o Puchar Normana Brookesa, czyli Australian Open. 

 

Historia tego turnieju sięga roku 1905, gdzie po raz pierwszy rozegrano Mistrzostwa Australii. Od pierwszej edycji do 1987 roku turniej odbywał się na kortach trawiastych. W 1988 roku dokonano zmiany na nawierzchnię twardą. Wśród mężczyzn najwięcej triumfów mają: Roger Federer i Novak Djokovic. Obaj Panowie wygrywali po sześć razy. Wśród kobiet bezapelacyjną rekordzistką jest Australijka Margaret Smith Court, która zwyciężała aż 11 razy. Na drugim miejscu jest grająca jeszcze Serena Williams – 7 triumfów.

Dla fanów tenisa najlepszym finałem bez wątpienia byłby mecz FedererDjokovic po którym jeden z Panów objąłby samodzielne liderowania w AO. Dodatkowe smaczku dodaje na pewno fakt, że obrońcą, nawet podwójnym obrońcą pucharu jest Federer, który triumfował w ubiegłym roku i przed dwoma laty. Wśród kobiet tytułu bronić będzie Caroline Wozniacki. Oczywiście chętnych do wygrania w Australii jest zdecydowanie więcej.

Pierwszy taki turniej … 

Dla polskich fanów tenisa turniej w Australii będzie trochę dziwnym, a na pewno nowym doświadczeniem. Pierwszy raz od 2007 roku nie zobaczymy naszej najlepszej rakiety – Agnieszki Radwańskiej. Jak wszyscy wiemy „Isia” pod koniec 2018 roku ogłosiła zakończenie kariery zawodowej. Mimo, że Polka nie wygrała nigdy turnieju zaliczanego do Wielkiego Szlema to z pewnością fanom tenisa na całym świecie będzie Agi brakowało. A to za sprawą jej pięknej gry i cudownych zagrań na kortach całego świata. W ostatnich latach te zagrania nagradzała rzesza fanów tenisa na całym świecie, co dawało Adze liczne nagrody. Już w tym roku Agnieszka Radwańska została odznaczona przez Prezydenta Andrzeja Dudę – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Ale nie ma co załamywać rąk, bo idzie młodość. Młodość w postaci Igi Świątek, która w zeszłym roku wygrała w juniorskim Wimbledonie. Do tegorocznego Australian Open dostała się poprzez kwalifikacje. W turnieju głównym debiutuje we wtorek o 6:30, a jej rywalką będzie 26- letnia Rumunka Ana Bogdan (WTA 81). Wśród Polek na kortach w Melbourne zobaczymy jeszcze Magdę Linette, która zmierzy się z Japonką Naomi Osaką (WTA 4). Męską obsadę też mamy w liczbie dwóch Panów. Huberta Hurkacza czeka bój z 39-letnim Chorwatem – Ivo Karloviciem (ATP 69), a Kamil Majchrzak zmierzy się z Japończykiem Keiem Nishikorim (ATP 9). Wszystkie mecze polskich reprezentantów w nocy z poniedziałku na wtorek, lub we wtorek.

Poniżej przedstawiam dokładny rozkład jazdy Australian Open 2019!   

  1. Karlovic – Hurkacz – 15.01 – 1:00
  2. Majchrzak – Nishikori – 15.01 – 1:00
  3. Świątek – Bogdan – 15.01 – 6:30
  4. Osaka – Linette – 15.01 – 10:30

Transmisje na Eurosport 1 i Eurosport 2.

 

Trochę prywaty …

Na koniec słów kilka o tym komu kibicuję. Jak każdy kibic mam swoich ulubieńców. Oczywiście w pierwszej kolejności kibicuję Polakom. Jak co sezon, jak co turniej kawałek mojego serca jest za Rogerem Federerem. To właśnie od niego zaczęło się moje zainteresowanie tenisem. Nawet jak nie oglądałam jeszcze tenisa to i tak sprawdzałam jak radzi sobie sympatyczny Szwajcar. Swoją droga to jakieś parę lat temu stwierdziłam, że tenis jest nudny i nigdy nie obejrzę żadnego meczu. Nigdy nie mów nigdy! Drugim moim ulubieńcem jest Andy Murray. Bardzo zasmuciła mnie wiadomość o tym, że być może po AO zakończy karierę. Ale to zdrowie jest najważniejsze … Jeśli czuje, że nie da rady to nie ma co ryzykować. Mam nadzieję, że w Australian jeszcze powalczy i ewentualnie dobrym wynikiem zakończy kawał swojego sportowego życia. Oprócz wyżej wymienionej dwójki lubię jeszcze Stasia Wawrinkę, Fabio Fogniniego i J.W Tsongę. Liczę, że jakieś mecze moich ulubieńców uda mi się obejrzeć.

Bez względu na nasze sympatie przez najbliższe dwa tygodnie czekają nas niesamowite emocje. Tenisiści i tenisistki dostarczą nam mnóstwo wrażeń, a sami wyleją litry potu i łez w gorącej Australii. Czekam z niecierpliwością. Zaczynamy już tej nocy.

 

fot: blufreccia.com

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s